Webinar z moim udziałem Dane i AI. Jak nie stracić, jak budować wartość Zobacz nagranie →

Sergiusz Rotman · prawnik od technologii

Jak używać AI?Czyli jak budować własną bazę wiedzy i korzystać z niej razem z AI.

Wiedza, która zostaje z Tobą i pracuje na Twoje cele – prywatne i zawodowe. Niezależnie od narzędzi: modeli, agentów, asystentów – tych dostępnych dziś i tych, które dopiero nadejdą. Bezpiecznie i odpowiedzialnie.

„Działanie rozwiewa wątpliwości”

Sergiusz Rotman

Od czego zacząć

Co mogę tu osiągnąć?

Trzy rzeczy, których nauczysz się na tej stronie. Wybierz jedną – zaprowadzi Cię prosto do właściwych tekstów.

Uporządkujesz własną wiedzęZbudujesz z AI „drugą pamięć” – bazę notatek, która pamięta za Ciebie. Bez programowania. Użyjesz AI w codziennych sprawachFinanse osobiste i zdrowe nawyki: pokazuję na własnym przykładzie, co działa, a co zmyśla. Zrobisz to bezpiecznie i odpowiedzialnieRyzyko i etyka AI okiem prawnika – zanim zainstalujesz cokolwiek, sprawdź piramidę ryzyka.

Druga pamięć

Tak wygląda wiedza, którą budujesz z AI

Mój „Skarbiec” w Obsidianie – każda kropka to notatka, linie to połączenia, które utrzymuje AI.

Zobacz, jak to działa →

Czytelnia

Piszę o tym, jak budować własną bazę wiedzy i pracować z nią razem z AI. Poniżej pierwsze teksty – kolejne dopisuję co tydzień.

Sergiusz Rotman podczas prelekcji

Kim jestem

Prawnik, który mówi językiem technologii

Przez siedem lat przekładałem prawo na technologię w firmie budującej platformę do zarządzania danymi, a potem oceniałem ryzyko projektów AI w jednej z największych firm konsultingowych na świecie. Zawsze w jednej roli – prawnika, który nie chowa się za żargonem, tylko buduje pomost między prawnikami a inżynierami.

Dziś stawiam ten sam most dla Ciebie: między tym, co brzmi skomplikowanie, a tym, co naprawdę możesz zrobić już dziś – odpowiedzialnie i bez lęku.

Poznaj moją historię →

Misja

Nauczmy Polaków, jak skutecznie i odpowiedzialnie używać AI

Zapisz się do newslettera – piszę o tym, jak AI zmienia pracę i życie. Bez technicznego żargonu, bez nadęcia, raz na jakiś czas i tylko wtedy, gdy mam coś wartościowego.